Zagłada domu Kossaków. Relacja z premiery "Simona, gdzie jesteś?" /zdjęcia/


Festiwalowa publiczność przeniosła się do wirtualnej Kossakówki. Śledząc losy postaci, która wiele zrobiła, aby z tym rodzinnym zabytkiem nie mieć nic wspólnego. 

Początkowy zamysł inscenizacyjny był efektowny. Tomasz Cymerman chciał wystawić sztukę o Simonie Kossak w miejscu, w którym dorastała i które po studiach na zawsze opuściła. Scenerią spektaklu miał stać się legendarny dworek Kossakówka. Niszczejące, krakowskie dziedzictwo słynnej rodziny na ulicy Smoleńsk - za PRL-u ogłoszone zabytkiem, dzisiaj schowane za gęstą zabudową okolic Wzgórza Wawelskiego. To wymarzona lokacja dla sztuki, która opowiada o zagładzie mieszczańskiej tradycji, ale też o próbie wyzwolenia się z tego, co w owej tradycji najbardziej opresyjne. Niestety, rzeczywistość skorygowała reżyserskie plany. Spektakl musiał zostać przeniesiony na deski teatralne - do Łaźni Nowej. 




Strata? Niekoniecznie. Wyabstrahowana na scenie namiastka Kossakówki okazała się równie wymowna, co jej autentyczne ruiny. Widzów przywitała pod postacią dużego, ułożonego z masywnych liter napisu. Spełniał on funkcję zarówno dekoracyjną, jak i symboliczną. Litery zaczęły zmieniać szyk, a publiczność mogła w myślach układać z nich nowe znaczenia.



Znaczące były również pozostałe elementy scenografii autorstwa Karoliny Mazur. Przestrzenne puzzle zwierząt, jak i zawieszonej pod sufitem broni (pistolety, sztucery, strzelby, szable). Z jednej strony natura, z drugiej - kult tego, co ją poskramia, niszczy, zabija. Konflikt, który zdeterminował losy tytułowej bohaterki.


Cymerman rozpisał dzieje Simony na cztery głosy i zastosował zapętloną narrację. Losy bohaterki manifestują się przed publicznością w swoistym bezczasie. Bohaterka jest tutaj nie tyle postacią historyczną, co osobą z krwi i kości walczącą o własną tożsamość. Kimś, kto już w momencie narodzin musiał sprostać wielkim oczekiwaniom, a później ciągle udowadniać swoją wartość. Wbrew najbliższemu otoczeniu. Rodzina wyznaczyła jej bowiem rolę nawet nie brzydkiego kaczątka, lecz beztalencia.



W spektaklu pojawiają się kluczowe etapy “Zagłady domu Kossaków”. Reżyser wytycza jej genezę jeszcze w okresie powstania styczniowego. To niezbędne dla zrozumienia atmosfery, w której wychowywana była Simona. Atmosfery opartej na kulcie męskości (tożsamej z myślistwem) oraz arystokratycznego przepychu. Simona jako dziecko z drugiego małżeństwa Jerzego Kossaka i zarazem “nie-chłopiec”, “nie-dziedzic”, “nie- przyszły malarz”, była w takiej sytuacji szczególnie napiętnowana. W spektaklu przytaczane są np. dramatyczne okoliczności śmierci ojca, jak i bezwzględna postawa matki.



Tytułowa bohaterka w pewnym momencie zostawia świat wygórowanych ambicji dla Puszczy Białowieskiej. Trafia do pustelni bez prądu i wody. Na tym etapie opowieści, Cymerman stara się unikać łatwej perspektywy “ucieczki od toksycznych relacji”. Pustelnicza egzystencja Simony jest prędzej logicznym następstwem wrażliwości bohaterki. Pielęgnowanej za młodu w rodzinnym ogrodzie, a rozwijanej podczas studiów. Nie bez powodu bohaterka postanowiła napisać pracę o tym, iż.... ryby mają głos.




Teraz stałam się częścią stada - powtarza Simona w scenie, która pełni w spektaklu funkcję swoistej cezury. Oddziela walkę z rodzicielską opresją od osobistej misji. To chwila wyzwolenia, za którym idzie ogromna odpowiedzialność. Od teraz chodzi o kwestię bardziej istotną niż osobiste kompleksy czy rodzinne porachunki. To sprawa istnienia lub zagłady ekosystemu, którego bohaterka stanowi świadome ogniwo. Sprawa, jak pokazuje finał spektaklu, być może przegrana.



Cymerman zastosował w swoim spektaklu nietypowy zabieg obsadowy. W sztuce występują przedstawicielki czterech różnych pokoleń aktorskich: Agata Grobel, Marta Waldera, Lidia Bogaczówna i Elżbieta Karkoszka. Każda z nich, na swój indywidualny sposób odnosi się do poszczególnych epizodów biografii bohaterki. Poszukiwania Simony zyskują dzięki temu dodatkową płaszczyznę. Nieuchwytną bohaterkę można na chwilę uwięzić w przypisanej do wieku i doświadczenia aktorskiej kreacji.

Festiwalowa premiera spektaklu odbyła się 13 września, w teatrze Łaźnia Nowa. Kolejny pokaz 14 września o godz. 19.00.


/autor relacji: Łukasz Badula/

Komentarze