Podróż w głąb (pre)historii. Marcin Wierzchowski o "Ojcach"


Czy dasz się zabrać na miejsce zbrodni? Marcin Wierzchowski opowiada o niezwykłym spektaklu, który losy bohaterów sprzed 16 tys. lat inscenizuje na terenie Jaskini Maszyckiej. 

Punktem wyjścia przedstawienia "Ojcowie" są odkrycia krakowskiego archeologa Godfryda Ossowskiego, który jeszcze w XIX wieku odkrył zaskakującą przeszłość małopolskich ziem. Dzięki wykopaliskom, udało się ustalić, iż np. Jaskinię Maszycką zamieszkiwali polujący na nosorożce, bizony i antylopy przedstawiciele kultury magdaleńskiej – tej samej, która wymalowała jaskinie w Lascaux czy Altamirze. Czy możemy z dumą powiedzieć, że byli to nasi przodkowie? Że wywodzimy się od tych, którzy wśród mamutów tworzyli przypuszczalnie pierwsze szkoły artystyczne w historii? Pozostały po nich tyleż piękne, co tajemnicze przedmioty. Oraz ich szczątki. Szczątki noszące ślady przemocy. Detektywi twierdzą, że miejsce zbrodni mówi. O niezwykłą genezę, scenerię i formę spektaklu pytamy reżysera - Marcina Wierzchowskiego:

Stając przed wejściem do Jaskini Maszyckiej, towarzyszy ci to niesamowite uczucie: wiesz, że 16 tysięcy lat temu to miejsce wyglądało tak samo, tym "małym” wyjątkiem, że było tundrą.

W epoce lodowcowej ta jaskinia była domem rodziny plemiennej członków kultury magdaleńskiej (tej samej, która we Francji wymalowała Lascaux) - na podstawie znalezionych przedmiotów można rozrysować nawet mapę domowych funkcji poszczególnych części jaskini. Była również swoistą domową świątynią. A potem stała się przestrzenią zbrodni i – w końcu – grobem. Jesteśmy w miejscu świętym. Jego świętość została przez badania archeologiczne ujawniona i jednocześnie naruszona (kości zostały wykopane i trafiły do muzealnego archiwum). Jak przywrócić jego dawną harmonię? Jak przywrócić spokój duchom tych, którzy tu zginęli i spoczęli? Czy jaskinia jako twór, który jest świadkiem czasu, przechowuje jakąś wiadomość sprzed 16 tysięcy lat od ludzi żyjących w czasach przed przesileniem klimatycznym dla nas, również konfrontujących się z przesileniem klimatycznym? 

Uczestniczymy w rytuale – a może seansie – w którym własne życie konfrontujemy z tamtą historią i tamtym dziedzictwem. Razem z jego uczestnikami – mężczyzną i czterema kobietami -  podążamy w głąb historii i odkrywamy jej kolejne warstwy. Zanurzając się w czas, zanurzamy się też w samych siebie. Stajemy na grobie ofiar, reprezentantów najświetlistszej spośród znanych nam kultur paleolitu, naszych możliwych przodków, i próbujemy zrozumieć ich doświadczenie. Stawiamy pytanie o katów, ludzi z innego plemienia, również naszych możliwych przodków, i próbujemy dostrzec ich w sobie. Jeżeli prawdą jest teoria, że przeszłość naszych przodków stanowi o nas, to jak potomkowie ofiar jesteśmy ofiarami, a jako potomkowie katów – jesteśmy katami. Jak rezonuje to z naszym doświadczeniem życiowym? I do czego nas wzywa? 

Premiera spektaklu 24 września na terenie Jaskini Maszyckiej. UWAGA! Zbiórka o 18.30 pod Muzeum Archeologicznym w Krakowie (ul. Poselska). Organizatorzy zapewniają dojazd do Ojcowa.

Z powodu trudnych warunków atmosferycznych pokaz 23 września został odwołany. Organizatorzy wkrótce poinformują o nowym terminie.

Komentarze