Pierwsze festiwalowe recenzje. Dziennikarze piszą o spektaklu "Landszaft. Lekcja anatomii".

 


Przeczytajcie recenzje spektaklu "Landszaft. Lekcja anatomii", którego festiwalowa premiera miała miejsce 11 września, w sali Theatrum Anatomicum krakowskiego Zakładu Patomorfologii. 

Łukasz Gazur pisze na łamach "Dziennika Polskiego":

To próba przyjrzenia się Krakowowi z perspektywy choroby. Ba, tu schorzenie jest nawet rozrywką. Sposobem na zapisanie się w historii. Frapującą przygodą na szpitalnym łóżku absurdu. Ale nic dziwnego, skoro rzecz rozgrywa się w Instytucie Diagnostyki Patomorfologii. Dosłownie! Niemal amfiteatralna sala służąca przyuczaniu studentów medycyny do zawodu. I korytarz wypełniony preparatami. Świetny wstęp do nieco absurdalnej narracji teatralnej. 

Agnieszka Gałczyńska pisze w serwisie "Teatr dla Was":

Reżyserka funduje nam podróż do rasowego psychiatryka. Kilkoro pacjentów „urwanych z choinek” daje się we znaki lekarzowi, który sam do normalnych raczej nie należy. Sandrze dolegliwości zostają wmówione. Dla Iwony słoneczko wciąż wschodzi, a jej głównym problemem jest… interpretacja krwistych plam na chusteczce. Karol umie prawie wszystko, a najlepiej wychodzi mu udawanie lekarza. A Błażej? Największy hulaka i pochlebca kobiecego ciała ma z tego wszystkiego niezły ubaw, bo momentami trudno mu się powstrzymać od śmiechu – przynajmniej na początku.

Komentarze