Nietoperz w świątyni. Anna Popiel o “Nowosielskim. Bycie/nie/subtelnym”


Jerzy Nowosielski - światowej sławy malarz i zarazem uduchowiona postać. Reżyserka Anna Popiel zaprasza na spotkanie z tą legendarną postacią w miejscu bliskim jego przekonaniom. Podziemiach najprawdziwszej prawosławnej cerkwi. 

Artysta, myśliciel, heretyk. Jerzy Nowosielski fascynował zarówno plastycznym talentem, jak i pogłębionym stosunkiem do sfery duchowej. Obie płaszczyzny - sztuki i wiary przenikały się płynnie w jego twórczości. Stąd pomysł, aby o tej wyjątkowej postaci opowiedzieć na terenie prawdziwej prawosławnej świątyni. Miejscem spektaklu “Nowosielski. Byt/nie/subtelny” będą więc podziemia krakowskiej cerkwi przy ulicy Szpitalnej 24 w Krakowie. Oto, co o niezwykłej lokacji i Nowosielskim mówi autorka projektu - Anna Popiel:

Fascynuje mnie „dwoistość” tej postaci, „pęknięcie” widoczne w jego twórczości, poglądach, wierze, życiu codziennym. Był rozdarty między między "niebem" duchowych tęsknot i olśnień, a piekłem fizycznego upadku. Subtelny teolog, profesor-erudyta i natchniony artysta z jednej strony, a z drugiej wręcz gnostyk brzydzący się materialnym światem. "Nietoperz w świątyni". Koneser kobiecego piękna, przekonany zarazem o marności ludzkiej kondycji. Człowiek, który regularnie jadał mięso, a jednocześnie porównywał przemysłowy ubój zwierząt do Holocaustu i głosił powszechne zbawienie zwierząt na Sądzie Ostatecznym. Doceniony w Polsce jako artysta, ale z racji wschodniego ducha swej sztuki kompletnie niezrozumiany na Zachodzie. Człowiek, dla którego sam fakt istnienia był źródłem niewymownego, nie dającego się zagłuszyć bólu. 

Piwnica krakowskiej cerkwi to miejsce oczywiście wiele znaczące. Po pierwsze – jest to bezpośrednie nawiązanie do prawosławia, które uformowało duchowo Jerzego Nowosielskiego oraz nie tyle zainspirowało, ile zdeterminowało jego malarską twórczość. Po drugie – stanowi ona doskonałe tło dla rozważań nad upadkiem duszy w przysłowiową ciemność i możliwością jej powrotu do lepszej, idealnej rzeczywistości.  Podziemia zdają się idealnie symbolizować ów „infernalny” stan. Schodząc powoli w piwniczną otchłań porzucamy wszelką nadzieję, oddalamy się coraz bardziej od źródła światła, wybieramy mrok. Ale przecież wciąż mamy jeszcze w pamięci wspomnienie „góry”, czyli rzeczywistości jasnej, „rajskiej”, nieskażonej złem, o której wciąż wspominał Jerzy Nowosielski, za którą tęsknił. Czy zaufamy wizji artysty? Czy dostrzeżemy jej odblask w ciemnościach?

Festiwalowa premiera spektaklu 20 września o godz. 20. 00 w podziemiach cerkwi przy ulicy Szpitalnej 24. Kolejny pokaz dzień później.

Komentarze